Piątek – tygodnia koniec i początek

Na tarczy kilka minut po czternastej. Stoję pod drzwiami, słyszę, że jest ciekawie. Chłopaki na pewno nie siedzą przy kawie … oj to chyba nie o to mi chodziło, ale znowu jeśli mi nie wiadomo o co chodzi to chodzi o jedzenie {#emotions_dlg.mniam}

Nawet już nie mam zamiaru planować weekendu bo zawsze i tak trafia się nam wiele rzeczy {#emotions_dlg.padam} Ups ten emotikon się ze mnie śmieje.

Jako że mam myśleć nad tym co mówię to przeczytałem to co napisałem już „czy razy” {#emotions_dlg.brawo} Postanowienie weekendowe: – Nie wkurzać Dagmary NICZYM Uśmiech Chociaż ciekawe co Dagmara powie jak sobie karaoke zorganizuję dziś i zacznę się drzeć w domu Uśmiech oczywiście mój ulubiony typ muzyki {#emotions_dlg.padam}

Odnośnie tej cierpliwości Dagmarowej to ja już się przekonałem że jest ona ogromna, sam jakbym miał mnie za partnera to bym się chyba papierem pociął 🙂


2012-11-23 15:43:55 napisała Dagmara

Piotruś, Ty chyba o jakiejś innej Dagmarze prawisz! Ja i cierpliwość, jeszcze przy Tobie {#emotions_dlg.kop} sekund pięć i pani anioł cierpliwości zostaje wyprowadzona z równowagi… łoj a wtedy się dzieje… Samej mi przed sobą głupio, bo do jasnej ciasnej gdzie się podziała moja siła spokoju, tak dzielnie wypracowana przez lata… Piotrek, zwalmy to na Ciebie, dobra? Ktoś musi być winny, a przecież to nie mogę być ja, wiadomo! Wyluzowany

Dodaj komentarz

Close Menu